JAK ODPIELUCHOWAĆ STARSZE DZIECKO?

Wszędzie piszą o tym jak odpieluchować 2-3 latka. Zazwyczaj rodzice zaczynają sadzać dziecko na nocniku około 1 roku życia, czasem później. Niektóre dzieci zaskakują od razu o co chodzi i problemu nie ma, a inne konsekwentnie odmawiają współpracy jeszcze długo po trzecich urodzinach. Około 3 roku życia dziecka zaczynają się pojawiać komentarze znajomych mam – jeszcze w pieluszce?

Prawdziwy problem pojawia się wtedy, gdy nie udało nam się całkowicie pozbyć pieluchy, a dziecko ma już 4-5 lat. Zazwyczaj w tym wieku dziecko komunikuje już swoje potrzeby w ciągu dnia, ale często zdarza się, że na noc rodzice wciąż zakładają mu pieluchę i ona rano wciąż nie jest sucha.

Ja też miałam taki problem. Mój syn jako dziecko bardzo dużo pił, w nocy również. Nie wiedziałam, jak mam mu to picie ograniczyć, bo kto kiedyś kłócił się w nocy z czterolatkiem ten wie, jak ważne jest unikanie takich sytuacji. 🙂

Kiedy mój syn miał 5 lat, zaczął wstydzić się swojego Pampersa zakładanego na noc i wrzucał rano pieluchy za łóżko, postanowiłam zacząć działać. Wybraliśmy się do psychologa dziecięcego. Chciałam upewnić się, że jego nocne siusianie nie wynika z problemów emocjonalnych (na przykład po narodzinach młodszego brata). Miałam nadzieję na gotowe rozwiązanie i nie przeliczyłam się.

Istnieje cudowna metoda pozbycia się pieluchy u starszego dziecka (oczywiście mówimy tu o nawykowym nocnym siusianiu, a nie o moczeniu się z powodu zaburzeń emocjonalnych).

Metoda jest dość prosta, niezwykle skuteczna, jednak wymaga dużego poświęcenia ze strony rodziców. Czas, który jest potrzebny na to, by oduczyć dziecko siusiania w pieluchę w nocy to dwa tygodnie. Od tego momentu nie zakładamy już dziecku pieluchy na noc.

 

Oto instrukcja działania:

 

  1. Wieczorem przed pójściem spać dziecko musi pójść ze swojego łóżka do toalety i zrobić siusiu.
  2. Następnie wraca do łóżka i liczymy z nim do 60 głośno.
  3. Po pierwszym liczeniu dziecko ponownie idzie do toalety, siada na niej, nawet jeśli ma spaść tylko jedna kropelka. Chodzi o przećwiczenie drogi z łóżka do łazienki tak, żeby w nocy nie do końca rozbudzone dziecko trafiło tam bez problemu.
  4. Dziecko ponownie wraca do łóżka i kolejny raz liczymy do 60.
  5. Po drugim liczeniu dziecko po raz trzeci musi pójść do toalety i usiąść próbując się załatwić. Uwierzcie mi, że ma niezłą zabawę.
  6. Po trzeciej wizycie w łazience dziecko idzie spać.
  7. W nocy co 3 godziny budzimy dziecko i wysyłamy do toalety. UWAGA! NIE WYSADZAMY DZIECKA NA ŚPIOCHA! Dziecko musi być przytomne i samo pójść do toalety. Inaczej nie obudzi się również, gdy skończymy akcję po 2 tygodniach. Jeśli więc na przykład dziecko idzie spać o 20:00, to pierwszą pobudkę o 23:00 możemy zrobić tuż              przed naszym pójściem spać. O 2 w nocy może wstać do dziecka jeden rodzic, a o 5 drugi, jeśli oczywiście jest taka możliwość. Jeśli nie ma, to niestety wszystkie pobudki spadają na jedną osobę.

Jest opcja, żeby zamiast do toalety dziecko siadało na nocnik w pokoju, jeśli na przykład toaleta jest                daleko od pokoju dziecka lub znajduje się na innym piętrze domu. Jest to wtedy jednak połowiczne rozwiązanie, bo w końcu i tak dziecko będzie musiało nauczyć się chodzić do toalety.

  1. Jeśli dziecku zdarzy się w nocy zmoczyć łóżko (polecam w tym czasie zabezpieczyć materac podkładami i naszykować sobie zmianę pościeli i suchą piżamę) ważne jest, by dziecko czynnie uczestniczyło w zmianie zamoczonej pościeli i piżamy. Nie karcimy go, ale musi odczuć nieprzyjemne następstwo zmoczenia pościeli w postaci wspólnego sprzątania po wpadce.
  2. Po dwóch tygodniach przestajemy stosować wszystkie etapy metody – nie liczymy wieczorem, nie budzimy dziecka w nocy. Po tych dwóch tygodniach dziecko powinno już budzić się samo, jeśli w nocy zachce mu się siusiu. Oczywiście mogą zdarzyć się wpadki i wtedy nadal stosujemy zasadę opisaną w punkcie 8 (dziecko uczestniczy w sprzątaniu), ale będą to raczej wypadki niż reguła.

 

Pamiętajmy, że skuteczność tej metody polega na absolutnym trzymaniu się zasad opisanych powyżej przez 2 tygodnie. Wiem, że to niełatwe, wiem, że jesteście zmęczeni. Ja też byłam. Chodziło jednak o komfort psychiczny mojego dziecka, które za jakiś czas miało pójść do szkoły i jeździć na pierwsze wycieczki z kolegami. Warto przetrwać ten czas, nie złamać się, nie odpuszczać.

Jak wszystkie większe zmiany w życiu dziecka tę również powinniśmy wprowadzać, gdy dziecko jest w domu, jest zdrowe i nie dzieje się w jego życiu nic co mogłoby źle wpływać na jej powodzenie (narodziny rodzeństwa, pójście do przedszkola itp.)

Powodzenia!!!

 

Jeśli spodobał Ci się mój wpis udostępnij go proszę.

Polub moją stronę na Facebooku https://www.facebook.com/blogmumme/

Zajrzyj na mój Instagram https://www.instagram.com/mumme_pl/

 

2 komentarze

  1. Co wtedy gdy 3-latek siusia samodzielnie na toalete a kupa jednak ląduje w majtkach? Nie mam juz pomyslow ani sil

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code