INSTAGRAM-PERFEKCYJNE ŻYCIE W IDEALNYM KWADRACIE

W wolnych chwilach przeglądam sobie Instagram. Śledzę tam kilkaset różnych profili – głównie modowych, macierzyńskich, kosmetycznych i kulinarnych.

Dziś moją uwagę przykuło jedno zdjęcie. Przedstawiało ono kilkuletnie dziecko śpiące na łóżku, na idealnie gładkiej, jasnej pościeli, bez przykrycia. W czapce z futrzanym pomponem i w butach typu emu…

I tak sobie pomyślałam, że ja się cieszę, że nikt mnie nie kładł spać w butach.

I że ja swoich dzieci też do łóżka w czapki nie poubieram.

Nie to, żeby zdjęcie było nieładne! Absolutnie! Czarujące było! Ale tak strasznie, dotkliwie nieprawdziwe!!!

Oglądam te foty słodkich bobasów, rozkosznych kilkulatek w modnych ciuszkach, wystylizowanych, czyściutkich, chętnie pozujących i zastanawiam się, dlaczego moje są wiecznie czymś umazane, za cholerę nie chcą ubrać nic poza dresami, a przed aparatem uciekają, gdzie pieprz rośnie. A jak już uda mi się nakłonić je do zdjęcia, to robią głupie miny.

Patrzę na zdjęcia fajnych lasek, ubranych w jeansy i zwykły biały t-shirt, które wyglądają jak milion dolarów, podczas gdy ja w takim samym zestawie wyglądam jak konserwator powierzchni płaskich.

Laski na Insta są cały rok opalone, wstają z włosami jak z salonu, a ja chciałabym mieć zęby takie białe jak nogi, a rano moje włosy wyglądają jakby piorun w miotłę strzelił.

Na wszystkich fotach wnętrz domów czy w tle, czy na pierwszym planie są perfekcyjnie zaścielone łóżka z idealnie wyprasowaną pościelą, cotton ballsy wokół i mnóstwo świec. U mnie też są ładne meble, stylowe, ale w tle zawsze kable, zabawki, otwarte drzwi szafek, buty chłopców, tornistry, ubrania, a pościel wygnieciona – jak to po spaniu.

Życie w tle.

Życie nie jest dobrze widziane na Instagramie. Przynajmniej nie to prawdziwe. Czytałam ostatnio, że „perfekcyjne” profile mają nawet kilka razy więcej obserwujących niż te „prawdziwe”.

Te prawdziwe raczej bawią niż zachwycają. Tak jak profil Celeste Barber (którą ubóstwiam – https://www.instagram.com/celestebarber/).

Chętnie oglądamy to „kwadratowe życie”, pasmo sukcesów, źródło piękna, inspiracji, 12 centymetrowych szpilek, wakacji na Zanzibarze, zawsze uśmiechniętych dzieci, perfekcyjnych dań, paznokci i makijaży. Potem patrzymy na swoje życie i porównujemy czasem czując niedosyt, niespełnienie, może nawet ukłucie zazdrości.

Niepotrzebnie. Bo to co widzimy to stylizacja, a nie życie.

Jak w tym filmie:

W życiu dzieci śpią w zdekompletowanych piżamach, podłoga się brudzi, jeansy rzadko dobrze leżą, twarze nie są idealne, kotlety nie są fotogeniczne, włosy odrastają, pościel się gniecie, szpilki cisną i deformują stopy, a cycki opadają. Prawo grawitacji.

Piękne jest to prawdziwe życie. Bez filtra. Jedyne jakie mamy. Urządzajmy je tak, byśmy byli szczęśliwi. Nie tylko na zdjęciu.

 Anna Jaworska – MumMe

Jeśli spodobał Ci się mój wpis udostępnij go proszę, klikając UDOSTĘPNIJ (kopiuj/wklej nie jest udostępnieniem).

Polub moją stronę na Facebooku https://www.facebook.com/blogmumme/

Zajrzyj na mój Instagram https://www.instagram.com/mumme_pl/

 

 

 

2 komentarze

  1. Bardzo ciekawy post 🙂 Dużo prawdy. Filmik zabawny. Zgodzę się, ze ludzie robią tak jak na filmiku, mało kto jest prawdziwy na insta. Ja tez robię zdjęcia moim daniom albo jak idę na rower, albo jak gdzieś wychodzę itd. Tylko nie robię tego po to aby każdy myślał jakie mam zajebiste życie, jaka to ja piękna, imprezowa, zdolna itd. Robię to po to, bo to działanie pod wpływem chwili. Na codzień maluje się delikatnie, w weekend pomaluje się ładnie, seksownie się ubiorę i gdzieś wyjdę i to jest pewnego rodzaju nie codzienność tylko coś fajnego w życiu. Ugotuje coś fajnego zrobię fotkę, bo mi się udało. Robię coś nowego co jakis czas i to nie znaczy ze jadam takie rarytasy codziennie. Tylko jest to coś wyjątkowego. Każdy z nas ma tez inne życie. Ja nie mam dzieci i naprawdę dbam o prządek w domu, bo mam faceta który jest pedantem 😆I naprawdę mieszkanie wyglada ślicznie. Na pewno nie robię tego pod publiczkę tylko robię to dla nas. Łapie chwile moim aparatem które są wyjątkowe, bo mam dobry humor, bo jest piękny dzień itd. Po co mam wstawiać jakieś smuty, albo dziurawe codzienne skarpetki, jak mogę wstawić zdjęcie jak robię coś co mnie interesuje czyli sportowe. Wiele ludzi ma nudne życie i musi się dowartościować tym ze wstawiają fotki na pokaz, niestety jest wiele takich…

  2. Dopiero trafilam na teoj profil ale zostane na dluzej! Jestem podobna mama:) taka wlasnie nabalaganiona ale prawdziwa i nieudawna hehhe buzka

Comments are closed.