MATKA

Być matką w XXI wieku to nie lada wyzwanie. Oczekiwania społeczne rosną jakby z dnia na dzień. To, co kiedyś nie obchodziło nikogo, dziś jest wspólną sprawą wszystkich, którym nie powinno być nic do tego.

Żeby była jasność – nie jesteśmy w stanie sprostać tym oczekiwaniom. I nie musimy.

Niestety presja, która naciska na nas ze wszystkich stron – wyziera z internetu, social mediów, ale też nierzadko z naszych własnych domów i z ust najbliższych, bez przerwy wywołuje w nas – matkach poczucie winy, spycha nas w otchłań wyrzutów sumienia i sprawia, że rozgrzeszenia szukamy pośród obcych kobiet.

Jaka, według oczekiwań, powinna być matka XXI wieku?

Powinna być z dziećmi w domu przynajmniej do trzeciego roku życia, ale jednocześnie powinna jak najszybciej wracać do pracy, by nie wypaść z obiegu i nie stać się kurą domową.

Powinna troszczyć się o swoje zdrowie i urodę, ale jednak nie powinna marnować czasu na swoje sprawy, tylko poświęcać dzieciom każdą wolną chwilę.

Ma prawo czuć się zmęczona, ale nie ma prawa powiedzieć tego głośno, bo zaraz jej powiedzą, że nie docenia.

Powinna pielęgnować relacje w związku, ale w tym samym czasie nie powinna zostawiać dzieci pod niczyją opieką, żeby pobyć z partnerem sam na sam.

Powinna uwalniać się od toksycznych relacji, ale nie powinna rozbijać rodziny i bogu ducha winnego mężczyzny obwiniać o cokolwiek.

Powinna zapewnić dziecku masę zajęć dodatkowych – edukacyjnych i sportowych, żeby było mądre i sprawne, ale jednocześnie nie wolno jej przestymulować dziecka i odbierać mu dzieciństwa i czasu beztroskiej zabawy.

Powinna uprawiać rodzicielstwo bliskości, ale dziecko nie powinno z nią spać, za długo być karmione piersią i przytulane.

Jej dziecko powinno być samodzielne, ale nie może spuszczać go z oka nawet na 2 sekundy, bo może się coś stać w tym czasie.

Jej dziecko powinno się rozwijać i uczyć się funkcjonowania w dzisiejszym świecie, ale nie wolno pozwolić mu korzystać z nowych technologii.

Jej dziecko powinno być asertywne i samodzielnie myślące, ale jednak podporządkowane i karne.

Można by tak wymieniać w nieskończoność!

Wszyscy wiedzą lepiej co powinna matka. Roszczą sobie prawo do decydowania, pouczania, oceniania i krytykowania.

W tym gąszczu powinności łatwo zatracić zdrowy rozsądek.

Ja mówię stop. Wysiadam. Ja mówię: Patrz! Znalazłam Twój nos! Był w moich sprawach!

Ja mówię: to jest moje życie. Mogę Ci pokazać, jak żyję, bo jestem szczęśliwa, ale Twoje szczęście może oznaczać coś zupełnie innego!

Nie musisz żyć pod niczyje dyktando. Nie musisz spełniać oczekiwań mamy, teściowej, wujka, brata, a tym bardziej obcej facetki z internetu!!!

Możesz narzekać, poświęcać sobie czas, być nieidealna i dopóki Twoje dzieci są szczęśliwe to innym ludziom nic do tego. Nie musisz się porównywać i czuć się gorsza.

Możesz rodzić przez cc z wyboru lub naturalnie, możesz karmić piersią lub butelką, dawac dziecku smocezk i bułkę, możesz być mamą helikopter lub nie, możesz dawać słodycze albo hummus, pozwalać na granie na tablecie albo nie, możesz uwielbiać zabawę z dzieckiem lub jej nienawidzić, możesz wyjeżdżać sama na wakacje z mężem lub zawsze zabierać ze sobą dzieci, możesz regularnie chodzić do fryzjera, kosmetyczki, a możesz nie chodzić wcale. możesz wrócić do pracy dwa dni po porodzie albo nigdy. Możesz być sobą.

I nie daj nikomu prawa do oceniania Ciebie jako matki, kobiety, człowieka.

Pamiętaj, że ten, kto Cię ocenia jest daleki od ideału, nawet jeśli na taki się kreuje.

Anna Jaworska – MumMe

Jeśli spodobał Ci się mój wpis udostępnij go proszę, klikając UDOSTĘPNIJ (kopiuj/wklej nie jest udostępnieniem).

Polub moją stronę na Facebooku https://www.facebook.com/blogmumme/

Zajrzyj na mój Instagram https://www.instagram.com/mumme.pl/

Wpis może zawierać lokowanie produktów lub usług, ale nigdy nie polecam tych, których nie sprawdziłam i z których sama bym nie skorzystała. Polecam wyłącznie to, czemu ufam i w co wierzę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code