ZMĘCZONA MACIERZYŃSTWEM

Magda ma 43 lata. Jest samodzielną mamą czwórki dzieci w wieku od 3 do 19 lat. Magda jest zmęczona macierzyństwem.

Magda słyszy od innych kobiet ciągle te same teksty:

„Ciesz się, że są zdrowe.”

„Delektuj się, dzieci tak szybko rosną.”

„Nie przesadzaj, inne matki pracują, a Ty tylko zajmujesz się dziećmi i domem”.

„Trzeba było nie rodzić dzieci, nie miałabyś na co narzekać”.

A ona jest tylko zmęczona.

Kocha swoje dzieci najbardziej na świecie.

Poświęca im 100% swojego czasu.

Nigdy, ani przez minutę nie żałowała, że je urodziła.

Docenia to, że są zdrowe każdego cholernego dnia.

Wie, że szybko rosną, bo jedno jest już praktycznie dorosłe.

Ale nic nie zmienia faktu, że jest po prostu, zwyczajnie zmęczona byciem matką na trzy etaty.

I ma serdecznie dosyć pieprzenia innych matek, które odbierają jej prawo do czucia.

Do tego, że chciałaby przespać noc nieprzerwanym snem, bo nawet nie pamięta, jak to było.

Chciałaby iść do pracy, ale w ostatnich dwóch miejscach podziękowali jej po kilku miesiącach, bo dzieci ciągle chorowały.

Każdy dzień jest jak dzień świstaka. Od świtu do nocy. Znikąd pomocy.

 

Gosia ma 30 lat. Rok temu urodziła Antka. Planowany, wyczekany. Mają z mężem na jego punkcie hopla. Cały świat kręci się wokół dziecka. Gosia jest zmęczona macierzyństwem. Chciałaby wrócić do pracy. Mąż i teściowa uważają jednak, że do trzeciego roku życia syna Gosia powinna być z Antosiem w domu. Antek nie przespał jeszcze żadnej nocy od urodzenia. Kolki miał przez prawie 6 miesięcy. Jest absorbującym dzieckiem. Gosia czuje się czasem jak więzień we własnym domu.

Raz napisała na forum dla matek, że ma dość, że jest zmęczona macierzyństwem. Wylała się na nią taka fala hejtu ze strony innych matek…nigdy nie zapomni tego, co przeczytała. Że takie jak ona nie powinny mieć dzieci, że jest wyrodną matką. Teraz za każdym razem, gdy pomyśli o tym jak bardzo jest zmęczona, jak film przewijają jej się komentarze tych bab. Mąż mówi, że w dupie jej się poprzewracało. Ma tak dobrze, może sobie siedzieć w domu z dzieckiem i nic nie robić. On by marzył o tym, a musi iść do pracy. Teściowa nie pracowała, tylko zajmowała się nim, gdy był mały. I nigdy nie narzekała.

Gosia kocha synka ponad wszystko na świecie, ale wyrzuty sumienia odbierają jej chęć do życia.

 

Ewelina ma 34 lata i dwoje dzieci. Ona i mąż pracują zawodowo. Dzieci chodzą do szkoły. Nie mają nikogo do pomocy, więc poza pracą Ewelina cały czas poświęca dzieciom. Codziennie po powrocie do domu obiad, odrabianie lekcji – Marcel ma trudności w szkole, więc nauka trwa czasem do wieczora. Do tego zajęcia dodatkowe – tu zawieźć, tam przywieźć. W weekendy nawet jej nie dadzą obejrzeć jednego odcinka serialu spokojnie. Biją się, kłócą, co chwilę ktoś coś chce. Zamiast spędzić wieczór z mężem zasypia w łóżku któregoś z dzieci.

Jest zmęczona macierzyństwem. Nie, nie zamieniłaby swojego życia na żadne inne. Wie o tym, że ten czas przeminie, że dzieci dorosną, że jeszcze trochę. Ale nic na to nie poradzi, że w tym momencie czuje się zmęczona! I nikt jej nie rozumie. Nawet mąż, który ciągle tylko ma pretensje, że za mało seksu, że nie dba o siebie tak jak kiedyś.

 

Te historie zostały wymyślone przeze mnie, ale z pewnością nie są całkowicie fikcyjne.

MATKI BYWAJĄ ZMĘCZONE MACIERZYŃSTWEM!

I tak jak każdy ma prawo być zmęczony pracą, treningiem, chorobą czy podróżą, tak matka ma cholerne prawo być zmęczona macierzyństwem. Bez drugiego dna, bez podtekstów, bez konieczności usprawiedliwiania się, tak jak każdy człowiek, który dzieci nie ma – po prostu kurwa ZMĘ-CZO-NA!

Ma prawo chcieć się wyspać, odpocząć (od dzieci też), spędzić czas z partnerem, obejrzeć w spokoju film, posiedzieć w łazience, wyjechać, iść do pracy, zjeść, umówić się z koleżanką. Ale nie ma możliwości.

Matka ma prawo czuć.

I żadne głupie teksty, docinki, próby wzbudzenia wyrzutów sumienia, porównania do innych matek nie zmieniają uczuć tej matki.

Zmęczona nie poczuje się wypoczęta od głupiego pieprzenia.

Kiedy więc widzisz zmęczoną matkę, a sama nie czujesz się zmęczona albo zaoferuj jej pomoc, albo wesprzyj dobrym słowem. A jeśli nie masz nic miłego do powiedzenia, to po prostu się zamknij.

Anna Jaworska – MumMe

5 komentarzy

  1. Dziękuję za ten tekst. Jestem mamą 4 dzieci: 6 lat, 2 lata i bliźniaki 6 miesięcy i czasami bywa ciężko i do teraz myślałam że coś ze mną nie tak, a teraz wiem na pewno że mam do tego prawo😊 pozdrawiam serdecznie

  2. Witam Pani Aniu. Ten tekst to jakby o mnie napisany. Mam trzech synów 6lat 2,5 roku i 8miesiecy. Właśnie czasami taka się czuję, zmęczona macierzyństwem i mam przez to cholerne wyrzuty sumienia bo wiem że są osoby które mają gorzej. Ja mam 3 wspaniałych synów i kochającego lecz bardzo zapracowanego partnera,ktorego nie ma całymi dniami i wieczorami a wszystko jest na mojej głowie. Starszy ze średnim już toczy walki a najmłodszy że średnim są ogólnie bardzo absorbujacy. Bardzo dziękuję Pani za ten tekst.. Obserwuje Panią od dłuższego czasu, podziwiam i mam nadzieję że kiedys będzie lepiej. Pozdrawiam serdecznie

  3. Czasami mam wrażenie, że teksty na tym blogu, teksty na Instagramie czy FB są idealnym odbiciem moich myśli i tylko nieumiejętność ich sprecyzowania sprawia, że nie ja je piszę :-).
    Dziękuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code